Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Upał...
Upał to idealna wymówka, by nic nie robić i narzekać to jedyny plus jaki dostrzegam. 😄 A teraz czas na meldunek z frontu: na słońcu jest ju...
-
Czyli z "urodzinowego balonu" nagle uchodzi powietrze, płyta zatrzymuje się z głośnym zgrzytem, a ty "spadasz z wysokości...
-
Jak to możliwe, że będąc osobą pełną życzliwości i empatii pozostajesz samotna? Otaczają cię ludzie, którzy cię lubią, darzą sympatią, szac...
-
Mówiono, że " W jego muzyce sypał się gruz, że miał głos Joego Cockera ".
Ciekawy utwór wybrałaś. Dziękuję, z przyjemnością posłuchałam.
OdpowiedzUsuńCieszę się , że i Tobie się spodobał...
UsuńPowiem szczerze, że to porównanie do Joego Cockera brzmi efektownie, ale też trochę odważnie — bo jednak Bartosz Sosnowski ma swój bardzo charakterystyczny, „chropowaty” klimat i nie wiem, czy da się go tak łatwo wcisnąć w cudze ramy. Z drugiej strony rozumiem, skąd takie skojarzenie, bo ten jego głos faktycznie potrafi być surowy i momentami aż „rozsypany”, ale w takim kontrolowanym sensie.
OdpowiedzUsuńPorównanie nie jest moje ..tak kiedyś pisano o nim bodaj w "Wborczej"... myślę, że nikt nie wciskał go w "ramy" J.Cockera ..chłopak miał swoją własną charyzmę i był sobą . Był ...bo zmarł nagle 5 lat temu w wieku 38 lat.
UsuńMój mąż bardzo go lubi słuchać. Byłam zdziwiona, że to tak młody głos. I że już go nie ma.
OdpowiedzUsuńcóż ... takie życie
Usuń