piątek, 25 września 2026

Co z Wami Ludzie ?

 


Skandale politycznych, afery i nadużycia finansowe, dziwna nietykalność i bezkarność tzw. "świętych krów", radykalizacja nastrojów społecznych, brutalizacja życia nie tylko politycznego, tolerancja dla brunatnych i ich działań, obojętność wobec korupcji, malwersantów i złodziei publicznych pieniędzy itd. Oczywiście to tylko wybrana część z całego spektrum problemów, które składają się na naszą polską codzienność. Piszę o tym gdyż nurtuje mnie pytanie: dlaczego społeczeństwo w obliczu takich zjawisk nie reaguje głośnym, masowym oburzeniem, sprzeciwem czy protestami? Dlaczego polska inteligencja /podobno taką mamy/ milczy a jeśli nie milczy to jakoś tak niszowo, po cichu i "z pewną nieśmiałością" wyraża swoją dezaprobatę... zastanawiam się z czego wynika ich powściągliwość i problem z przebiciem się do mainstreamu? Dla przeciwwagi - to samo społeczeństwo potrafi być ciężko oburzone, bo jego zdaniem ktoś tam nie taką "Lalkę" nakręcił, nie tego gościa zatrudnił do "Rancza" albo nie zatrudnił jakiejś mdłej aktoreczki do ulubionego filmowego romansidła. Rzeczywiście...z tego powodu można by nawet wzniecić jakieś "małe powstanie". Kpię sobie, ale skoro dyskusje o celebrytce w bieliźnie lub bez, o filmie czy obsadzie filmowej wywołują tyle samo a może nawet więcej emocji niż realne problemy systemowe /żywotnie nas dotykające/ to można odnieść wrażenie, że społeczeństwo /może nie całe, ale znacząca jego część/ ma zaburzoną hierarchię wartości i nie tylko to. Wiem, że wszystko ma jakąś przyczynę, że wszystkie zachowania społeczne można z pomocą socjologów, psychologów wytłumaczyć i zrozumieć. Tyle, że osobiście uważam, że to już najwyższa pora by zacząć im wreszcie przeciwdziałać a nie tylko je sobie tłumaczyć...

6 komentarzy:

  1. Podniecanie się polityką jest jednak - moim zdaniem - nieco gorsze od podniecania się popkulturą, gdyż na tej pierwszej mało kto z "maluczkich" dobrze się zna. Osobiście nie zajmuję się tym tematem, gdyż ani nie ufam mediom, ani nie umiem go "ogarnąć".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Twoje podejście ...masz pełne prawo czuć zmęczenie i dystans do świata polityki, zwłaszcza przy dzisiejszym szumie informacyjnym.

      Usuń
  2. Człowiek dostaje codziennie tyle informacji i bodźców, że chyba coraz trudniej zatrzymać się przy czymś na dłużej i zadać sobie pytanie, co właściwie z tego wynika. I może właśnie ta wszechobecna gonitwa za kolejnym tematem sprawia, że na wiele spraw reagujemy tylko przez chwilę, a później szybko przechodzimy do następnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, żyjemy w czasach przebodźcowania i permanentnego deficytu uwagi, co bezpośrednio wpływa na to, jak przetwarzamy rzeczywistość... tracimy zdolność do tzw. głębokiego przetwarzania.

      Usuń
  3. A może zbyt wiele rozczarowań sprawiło, że łatwiej oburzać się na rzeczy nieistotne? Co nie oznacza, że akceptuję taką rzeczywistość, że mnie ona nie frustruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafna obserwacja ...Przenoszenie emocji na drobnostki to częsty mechanizm obronny, kiedy konfrontacja z większymi rozczarowaniami staje się zbyt obciążająca albo gdy czujemy, że nie mamy na nie wpływu. To, że czujesz frustrację i nie akceptujesz takiej rzeczywistości, pokazuje, że Twój wewnętrzny kompas wciąż działa. :)

      Usuń

Nóż, siekiera, bomba własnej roboty...

 Coraz częściej pojawiające się nagłówki w mediach, opisujące niebezpieczne zachowania młodych ludzi budzą niepokój i pytania o przyszłość. ...