Dzięki ogromnemu zagęszczeniu /często kilka sklepów na jednej ulicy/ Żabka stała się naturalnym punktem orientacyjnym. Sklep stał się miejscem zbiórek młodych ludzi. Można rzec, że tu przełamują się bariery społeczne... W kolejce po kawę na wynos czy hot doga w niedzielne popołudnie spotykają się studenci, starsze małżeństwa, pracownicy korporacji i robotnicy. To zakaz handlu w niedziele z 2018r. sprawił, że Żabka stała się jedynym jasnym i tętniącym życiem punktem na osiedlach w dni wolne od pracy. Żabka stała się dla Polaków współczesnym odpowiednikiem dawnego rynku lub placu miejskiego, łącząc funkcje sklepu, kawiarni, gastronomi, punktu pocztowego i miejsca spotkań towarzyskich. Jak widać niedziele bez handlu, zamiast osłabić pozycję handlu detalicznego, stworzyły idealne warunki do narodzin "pokolenia Żabki" tzn pokolenia młodych, dla których małe sklepy Żabka są stałym elementem codziennego życia gdyż styl działania tych sklepów pasuje do ich dynamicznego trybu życia. Pokolenie to chętnie korzysta z aplikacji mobilnej Jappka, płatności bezgotówkowych oraz autonomicznych sklepów Żabka Nano. Zielony sklep przestał być miejscem, do którego wpada się tylko po zapomniany cukier – stał się elementem tożsamości nowoczesnego polskiego konsumenta. Jednak z psychologicznego punktu widzenia Żabka stała się de facto nowym "trzepakiem" na osiedlu. Wabi dzieci i młodzież kolorowym logo, łatwo dostępnym, niezdrowym jedzeniem, napojami a także programami lojalnościowymi opartymi o mechanizmy znane z gier i hazardu/zdrapki, loterie/. To sprawia, że wizyta w sklepie dla wielu dzieciaków staje się stałym, bezrefleksyjnym rytuałem. Serwowany klientom Żabki asortyment jest silnie nastawiony na produkty dające natychmiastową, krótkotrwałą przyjemność – alkohol, papierosy, napoje energetyczne, słodycze czy wysoko przetworzone przekąski. Podsumowując. Psychologiczny i społeczny fenomen Żabki wydaje się polegać na połączeniu bliskości fizycznej, mechanizmów i elementów znanych z gier czyli sytem wyzwań i zbierania punktów w aplikacji /np. Żappsy/ oraz mechanizmów stymulujących dopaminę/zdrapki, loterie, losowe nagrody/, oferty "wielosztuki"/promocje kombinowane/ czy też tworzone we współpracy ze znanymi influencerami, raperami czy Youtuberami oferty produktów ekskluzywnych i limitowanych. Wszystko to sprawia, że sieć działa jak nowoczesne centrum nawyków i mikrouzależnień ... to genialnie zaprojektowany model biznesowy, który bazuje na silnych mechanizmach psychologicznych i neurobiologicznych.
Werdykt. Zakupy w Żabce to dobry pomysł, jeśli traktujesz je jako rozwiązanie awaryjne. Opieranie codziennej diety i budżetu na Żabce to pułapka /tak dla portfela jak i dla naszego zdrowia/.

Ile razy szłam do Żabki w niedzielę, bo o czymś zapomniałam. Mimo, że obecnie mieszkam poza miastem to żabkę mam pod domem. Siłą rzeczy czasem nie da się tam nie wejść.
OdpowiedzUsuńjasne...mnie też się czasem zdarza. :)
UsuńMoja córka lubi chodzić do żabki, a ja nie znoszę. Drogo i ubogo.
OdpowiedzUsuńŚwietny przykład tego, jak różne pokolenia zupełnie inaczej postrzegają wygodę i zakupy!
UsuńDo Żabki chodzę prawie wyłącznie po przesyłkę, jest tam punkt odbioru. Zakupy zupełnie wyjątkowo- nie lubię kupować w Żabce.
OdpowiedzUsuńWiele osób traktuje Żabkę wyłącznie jako punkt usługowy, a nie miejsce na codzienne zakupy.
Usuń