Czasem potrzebna jest myśląca bezmyślność... innymi słowy taki rodzaj samotności, który jest potrzebny każdemu myślącemu człowiekowi, żeby mógł się zdystansować, odsunąć od tego wszystkiego co się dzieje, od polityki, od całego tego wrzasku cywilizacyjnego, od tego co go nie interesuje itd. Być samemu nie jest tożsame z byciem samotnym. Chodzi o to, żeby po prostu mieć taki czas dla siebie, żeby np. coś poczytać, żeby z kimś się spotkać, żeby iść do kina czy na samotny spacer, żeby przemyśleć trochę siebie, swoje życie itp. Oczywiście w różny sposób można zagospodarować tę samotność... to już jest indywidualna sprawa. Jedno jest pewne, pobycie samemu ze sobą jest ok. To jest nasz czas na nasze myśli, na bycie ze sobą, na lepsze poznanie siebie i swoich potrzeb. To także czas na wyciszenie, spokój i odpoczynek...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nóż, siekiera, bomba własnej roboty...
Coraz częściej pojawiające się nagłówki w mediach, opisujące niebezpieczne zachowania młodych ludzi budzą niepokój i pytania o przyszłość. ...
-
Inka Ink ft. Vokul — Izabel (Lalka Prusa — Official AI Music Video — 1890—1936) Oglądaj filmik na pełnym ekranie. Odpaliłam Netflixa i obe...
-
Bardzo trafne spostrzeżenie... t echnologia cyfrowa połączyła nas globalnie, ale jednocześnie osłabiła nasze bezpośrednie, głębokie relac...
-
Coraz częściej pojawiające się nagłówki w mediach, opisujące niebezpieczne zachowania młodych ludzi budzą niepokój i pytania o przyszłość. ...

Czasem dopiero kiedy zostajemy sami, wychodzą na wierzch rzeczy, które na co dzień skutecznie zagłuszamy. I chyba właśnie dlatego taka samotność potrafi być jednocześnie trudna i potrzebna. Podoba mi się myśl, że nie zawsze trzeba od niej uciekać — czasem warto po prostu pobyć chwilę ze sobą, bez ciągłego zagłuszania ciszy.
OdpowiedzUsuńzgadza się... Nie wiem jak Ty ale ja lubię pobyć tylko ze sobą. Cisza jest dla mnie komfortem, a nie wyzwaniem... :)
UsuńChyba z czasem człowiek zaczyna doceniać takie chwile sam na sam ze sobą, bo wtedy nikt niczego od nas nie chce i można po prostu pobyć bez żadnej roli do odegrania.
UsuńBycie ze sobą sam na sam, to świadomy wybór. Zatem im człowiek szybciej do niego dojrzeje tym lepiej dla niego samego ... naprawdę nie trzeba czekać aż się zestarzejesz 😄
UsuńTo bardzo dojrzałe i trafne spojrzenie na samotność. Pięknie pokazujesz, że bycie samemu nie musi oznaczać osamotnienia — przeciwnie, może być świadomym wyborem i wartościowym czasem dla siebie. Szczególnie podoba mi się myśl o „myślącej bezmyślności” – potrzebie odcięcia się od wszechobecnego hałasu, żeby odzyskać spokój, dystans i kontakt z własnymi myślami. To właśnie w takich chwilach możemy lepiej usłyszeć siebie, zrozumieć swoje potrzeby i po prostu odpocząć od świata. Bardzo potrzebny i pozytywny przekaz. 🌿
OdpowiedzUsuńPozwolę sobie dodać, że bycie samemu to tylko chwilowy brak innych ludzi wokół... ale bycie samemu to nie to samo co czuć pustkę. Pustka to bolesny brak czegoś w środku. Można być samemu i czuć spokój. Można też czuć pustkę w tłumie. Wniosek : nikt inny nie zapełni jej za nas. Człowiek musi sam podjąć wysiłek, aby odnaleźć sens, ukojenie i odbudować swoje wnętrze. I do tego potrzebuje właśnie tego bycia sam na sam ze sobą. 🍀
Usuń