piątek, 3 lipca 2026

Jak skutecznie się unieszczęśliwiać...

 

Chcesz być nieszczęśliwa? Proszę bardzo. Oto kilka sugestii... Nie odbieraj telefonów od rodziny, przyjaciół, nie odpisuj znajomym, odwołuj spotkania w ostatniej chwili. Najlepiej od razu zacznij się izolować. Pracuj coraz dłużej, kupuj coraz więcej i zupełnie nie szanuj swojego czasu, siebie i swojego zdrowia. Nigdy nie korzystaj z rozwiązań, które mogłyby ułatwić ci życie i pozwolić na chwilę wytchnienia. Nigdy nie wychodź ze swojej strefy komfortu. Zamawiaj zawsze to samo danie, ciągle pierz , sprzątaj, omijaj nowe miejsca, nie ucz się niczego nowego i odrzucaj każdą propozycję, która wywołuje w tobie choć odrobinę niepewności. 

Pamiętaj!

Im bardziej przewidywalne będzie twoje życie, tym masz większą szansę, że po latach wszystkie wspomnienia zleją ci się w jedną nudną i płaską całość... i w pełni zasadnie będziesz mogła czuć się nieszczęśliwą.

Wiele osób myśli, że nieszczęśliwe życie po prostu się przydarza, że winne jest jakieś fatum, klątwa, zrządzenie losu, albo że Bóg tak chciał. Bo łatwiej jest zrzucić winę na los czy siły wyższe, niż wziąć pełną odpowiedzialność za własne wybory.  Bo trudniej jest przyjąć, że na jakość naszego życia składają się konkretne, codzienne nasze nawyki i decyzje, a nie przeznaczenie.

Ps.

Wiem, wiem... już słyszę te głosy, które kwitują ten post krótkim " TO NIE TAKIE PROSTE" i tym samym sugerują, że nie bardzo wiem o czym piszę albo, że nie mam pojęcia o prawdziwym życiu. Otóż mam świadomość tego, że w życiu dotyka nas np. śmierć biskich, zagrożenie własnego życia, poważne choroba i wiele innych traumatycznych przeżyć i, że przeżycie takich trudnych chwil nie jest proste, to często jest długi proces, który wymaga czasu a czasem i wsparcia. Jednak z własnego doświadczenia wiem, że jeśli "to coś" nie powaliło mnie trupem to oznacza, że nie mam wyjścia, muszę to jakoś przeżyć. I właśnie od tego jak to zrobię dużo zależy. Podejście do trudnych wydarzeń ma fundamentalne znaczenie. Bo choć jak wszyscy nie mam wpływu na to, co mnie spotyka, to perspektywa, jaką przyjmuję, decyduje o tym, czy i jak poradzę sobie z traumą, czy uda mi się odzyskać poczucie kontroli nad własnym życiem...

2 komentarze:

Dwa monologi nie czynią dialogu... - Jeff Daly

  Uczy się nas, że trzeba rozmawiać ... owszem, ale to niestety nie jest antidotum na wszystko.  Rozmowa nie jest cudownym lekiem na każdą s...