Niby rozmawiają, ale każde patrzy w telefon. Przyszli na spotkanie towarzyskie, ale myślami są gdzie indziej, gołym okiem widać brak zainteresowania tym co inni mają do powiedzenia, jeśli w ogóle mają, widać też brak ciekawości drugiego człowieka. Inny częsty widok to rodzic z dzieckiem na spacerze w parku, który zamiast być obecny dla swojej pociechy cały czas coś skroluje w telefonie. Niestety ludzie coraz częściej angażują się w relacje powierzchownie. Bardziej skupiają uwagę nie na drugim człowieku ale na rozpraszającej ich technologii. Taki rodzaj bycia w relacji "na pół gwizdka" wydaje się być już współczesnym standardem. Nic też dziwnego, że konsekwencją takiego stanu rzeczy są narastające problemy z relacjami. No bo jak niby pogłębiać przyjaźnie, zakochiwać się i budować trwałe więzi, realne społeczności, gdy ludzie przestają umieć zwracać na siebie uwagę, przestają się naprawdę widzieć, słyszeć i czuć???

Czasów nie cofniesz i nie sądzę, że chciałabyś tego. Komórkomania / czy jak to inaczej nazwać/ rozwija się dlatego, że poza telefonem jest cała masa różnych opcji- dla młodych bardzo przydatnych. Ale nie sądzę, że młody człowiek zafascynowany drugą osobą skupi uwagę nie na niej a na telefonie. To chyba niemożliwe.
OdpowiedzUsuńW gruncie rzeczy gdybam, bo nie mam kontaktu z grupą młodych ludzi a na ulicy trudno o takie obserwacje.
Masz rację nie mam ochoty na cofanie czasu ... tyle tylko , że "każdy medal ma dwie strony" . I w tym przypadku też tak jest . Z jednej strony mamy do dyspozycji niesamowite możliwości gwarantowane nam przez nowe technologie . Z drugiej / sądząc po tym co już naukowcy udowadniają/ nie jesteśmy w pełni na nie gotowi , nie do końca wiemy jak właściwie z nich korzystać by np. nie zrobić sobie krzywdy, by zminimalizować ewentualne konsekwencje.
UsuńChyba każdy z nas czasem łapie się na tym, że telefon wygrywa z rozmową, nawet jeśli wcale tego nie planujemy. Z jednej strony technologia naprawdę ułatwia kontakt, ale z drugiej mam wrażenie, że coraz częściej jesteśmy „dostępni dla wszystkich”, a tak naprawdę nieobecni dla tych obok. Najbardziej smutny jest chyba widok rodzica i dziecka, które są razem, ale każde żyje w swoim świecie.
OdpowiedzUsuńbezapelacyjnie, technologia ułatwia życie ale uważam, że umiejętność korzystania z technologii to klucz do bezpieczeństwa i wygody, na który składają się: edukacja cyfrowa, krytyczne myślenie oraz umiar. Bez nich narzędzia zamiast pomagać, mogą zwyczajnie szkodzić. Nadmiar technologii w życiu codziennym negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne i relacje międzyludzkie. I to właśnie starałam się uwidocznić w swoim wpisie.
UsuńDenerwuję mnie ten widok w autobusie, gdzie połowa ludzi zajęta jest smartfonem. Ja osobiście rzadko bawie się komórką np w tramwaju. Wole obserwować ludzi, patrzeć przez okno, żyć...
OdpowiedzUsuńmam tak samo ... co do obserwacji ludzi dodam tylko, że czasem daje więcej niż wizyta w ZOO ... pozdrawiam 😀👍
Usuń